Siedziba 24-170 Kurów, ul. Warszawska 15
Telefon 605383641
Prezes Maciej Wiejak
Wiceprezes Marek Gotowała
Trener Tomasz Guz
Kierownik drużyny Tomasz Góral
Barwy Zielono-czerwone
Data założenia 22.06.1953
Klasa rozgrywkowa A-klasa
Miejsce rozgrywania meczów stadion im. Karola Wolnego
Wymiary 104m x 68m (300 miejsc siedzących)
Numer konta 17 8732 0000 0000 0488 2000 0001

Historia Klubu

Historia klubu (na podst. artykułu Andrzeja Mazurkiewicza w "Zeszytach Kurowskich"): Historia naszego klubu sięga roku 1953, w którym to przy Lubelskich Zakładach Futrzarskich w Kurowie utworzono klub pod nazwą "Włókniarz", co był odzwierciedleniem ówczesnych trendów, kiedy większość klubów brało nazwy od poszczególnych gałęzi przemysłu, w naszym przypadku włókienniczego. Stąd jak pamiętamy powtarzały się nazwy Górników - przemysł wydobywczy, Hutników - przemysł ciężki, Metalowców, czy pionu gwardyjskiego i wojskowego.

"Włókniarz" był klubem wielosekcyjnym. W jego ramach działały sekcje: piłka nożna, kolarstwo,tenis stołowy, podnoszenie ciężarów. Wciągu pięćdziesięciolecia istnienia Klubu nazwa jego ulegała przekształceniom, m. in. Ludowy Zespół Sportowy (LZS) Kurów, Ludowy Klub Sportowy (LKS) Kurów, Ludowy Klub Sportowy (LKS) "Kurowianka", a obecnie Kurowski Klub Sportowy "Garbarnia". Sekcja piłki nożnej użytkowała boisko na błoniach po dawnych stawach w widłąch rzeki Kurówki i cieku wodnego, płynącego z lasu klementowickiego wzdłuż ulicy Nadrzecznej.

Rok 1956 był ważnym dla Klubu, ponieważ w tymże roku przeniósł się do Kurowa Karol Wolny - człowiek legenda naszego Klubu i patron dzisiejszego stadionu, który nazwano jego imieniem. Nie można przemilczeć jego działalności, a więc w kilku zdaniach pragnę przybliżyć jego sylwetkę. Urodził się 9 września 1919 r. w Żywcu jako jeden z dziewięciorga rodzeństwa. Od najmłodszych lat pasjonował się sportem, a szczególnie piłką nożną. Zaczynał karierę piłkarską od trampkarza w Klubie Sportowym "Koszarawa" Żywiec i przechodząc poszczególne szczeble piłkarskiej kariery zadebiutował w wieku juniora w zespole seniorów. W 1956 roku przeniósł sie do Kurowa i rozpoczął pracę w Lubelskich Zakładach Futrzarskich. Nadmienić należy, że od pięciu lat przebywała i pracowała w zakłądach jego siostra Bronisaława, po mężu Kuflewska. Szybko zasymilował się w tutejszym środowisku sportowym kontynuując karierę piłkarską, a po jej zakończeniu został cenionym działaczem w strukturach LZS. Poprzez sport wychował niezliczoną rzeszę młodzieży. Był wielokrotnie odznaczony za działalność na sportową. Zmarł 25 marca 1970 roku w wieku 51 lat. W późniejszych latach organizowane były imprezy sportowe w ramach Memoriałów Karola Wolnego.

Klub - a właściwie sekcja piłki nożnej, bo została tylko ona - zaczynał rozgrywki od klasy C, pnąc się przez wyższe klasy rozgrywkowe, przeżywając różne koleje losu. Pierwszy sportowy sukces osiągnął w połowie lat siedemdzisiątych za kadencji trenera Edmunda Marciniaka, kiedy to szybko awansował do klasy powiatowej. Najdalsze wyjazdy na rozgrywki to Małaszewice, Wola Urhuska, Włodawa, Chełm i Janów Lubelski.

Lata osiemdziesiąte były latami stagnacji. Klub grał przeważnie na szczeblu klasy B. Przełom nastąpił na początku lat dziewiećdzisiątych, kiedy skrzyknęła się grupa działaczy, a strzałem w dziesiątkę okazało się zatrudnienie w roli grającego trenera Sławomira Gronowskiego. Drużyna szybko awansowała przez poszczególne szczeble do klasy okręgowej. Kulminacją osiągnięć sportowych był awans w 1996 roku do czwartej ligi już pod kierunkiem Stanisława Cybulskiego, gdzie asystentem był Sławomir Gronowski, jednocześnie trener trampkarzy.

Ten okres historii Klubu związany był z osobą Wiesława Peciaka, prezesa i sponsora zarazem. Za Prezesury Peciaka drużynę prowadzili znani trenerzy, jak: Zbigniew Bartnik, Sylwester Czernicki, Roman Dębiński, Ferdynand Kanas. Specyficzną miarą tego sukcesu był fakt, że Garbarnia była jedynym przedstawicielem środowiska wiejskiego, a grała z byłymi pierwszoligowcami, jak Radomiak Radom czy Motor Lublin. Wyjazd do Kosovii Kosów Lacki to ponad 200 km w jedną stronę.

Ostoją Klubu są zawodnicy. Przez ponad pięćdziesięcioletni okres działalności przewinęły się ich niezliczone rzesze. Barw naszego Klubu bronili byli ligowcy: Wojciech Małkus (lata siedemdziesiąte), Dariusz Wyroślak, Krzysztof Krukowski, Marek Leszczyński, Ireneusz Gajewski, Mirosław Murawski, Artur Ryczak (lata dziewięćdziesiąte).

Sprostowanie Dariusza Gajdy do historii klubu od lat 80.:

Po zakończeniu gry w Wiśle Puławy poprosili mnie (Dariusza Gajdę - przyp. red.) piłkarze z Kurowa bym ich trenował. W klubie zastałęm pustynię organizacyjną, nie było działaczy, pieniędzy, sprzętu, itd (Gdzie ci skrzyknięci działacze?).
Żeby grać w B-klasie zawodnicy opłacali koszt związany z istnieniem klubu, a nawet remontowali obiekt. Półtora roku pracy stworzyło grupę zawodników, która awansowała do A-klasy. Chciałbym wymienić przynajmniej kilku: R.Królikowski, R.Choina, Zb.Zięba, T.Bugalski, A. Wójciak, A.Stachowiak, G.Kuszyk, St.Zając, M.Żmuda. Ten zespół był bazą do dalszych sukcesów. Przy pierwszym awansie pojawili się działacze i powstał nowy zarząd.
Trenowałem zespół w rundzie jesiennej i zakończyliśmy rozgrywki na I miejscu bez porażki. Do tego zespołu w celu wzmocnienia ściągnąłem z Wisły Puławy K.Winiarczyka i Sł.Gronowskiego. Dużym zdziwieniem była decyzja zarządu o zmianie trenera. Garbarnia Kurów osiagnęła niebywały sukces grając przez pięć sezonów IV lidze ale były też minusy odbijające się czkawką do dzisiaj. Łatwo jest trenować zespół, gdzie każdy z piłkarzy ma w CV II i III ligę.
Błędem było niewprowadzanie kurowskich zawodników, wyjątkiem byli T.Białkowski i A.Nowocień. W tym okresie były dwa dobre roczniki: rocznik A.Piecha i rocznik M.Kuflewskiego. Wykotrzystując ten potencjał na pewno nie gralibyśmy dzisiaj w A-klasie. Co do mojej skromnej osoby uważam, że grą i pracą w klubie zasłużyłem sobie na szacunek.